wciąż mi Cię mało…

czekam skulona…

głowa zwieszona…

w oczach łzy…

postać zamglona…

uśmiech tęsknoty…

jak okręt…

w którym żeglarzem

jesteś Ty.

Reklamy

Uroczy towarzysz natury…

Gdy wstajesz słońce zagląda przez rzęsy

W tęczówkach jesień się śmieje

A po policzkach światło wędruje

By rzucić cień wielkiej góry…

Gdy zaśniesz zwiedza Cię blask księżyca

Delikatnie po skórze się snuje

Nie mogąc przejrzeć się w Twych źrenicach

Na ustach znak swój  maluje…

 

Taki blask…

Tam gdzie Kozy kują

Przekraczając granice

Podczas jednego z naszych letnich wypadów, postanowiliśmy wraz z moimi przyjaciółmi zagłębić się w świecie bajek, baśni i podań ludowych. W tym celu zdaliśmy się na inspirację zawartą w jednej z książek Kornela Makuszyńskiego. I nie mówię tu o „Dwóch takich co ukradli księżyc”, takich aspiracji nie mamy, tylko o pewnym polskim podróżniku urodzonym w 1933 roku, którego poznać można po brodzie i rogach.

View original post 1 027 słów więcej

Jesienne rozmowy…

Czy rozmawiać o lecie

Jeśli jesień kosze plecie…

Czy rozmawiać o kwiatach

Jeśli wiatr złote liscie zamiata…

Czy rozmawiać o wiośnie

Gdy jesień płacze żałośnie…

Przy kominku usiądź w ciszy

Gorące serce ogień najlepiej slyszy…

W kieliszmu zeszłorocznego wina

Pory roku wspominaj…

Napisz wiersz dla wszystkich

Poczęstuj owocami dziecko…

Naucz je patrzeć

Oczami młodymi niedoswiadczonymi

Na świata piękno…