poranek z Kazimierzem…

CSC_0107

mglisty poranek mnie powitał
nieśmiało słońcem…
dla mnie powiew przerzucił
kartki w starej książce
tam Kazimierzu dla innej pisałeś
” … idą błękitne,
ciche, zamyślone.”
ach jakie piękne strofy
miłością spełnione
a Ty, nie cierpiałeś
by w uczuć wyznaniach…
Twe słowa były kradzione.

Reklamy

9 thoughts on “poranek z Kazimierzem…

  1. Kill Bill Wrzesień 29, 2015 / 12:25 pm

    avemi…
    jesteś moim marzeniem niespełnionym…
    rozkoszą cierpiącego…
    nadzieją dnia następnego…
    czy będziemy wspólnie dzielić łoże?

    Polubione przez 1 osoba

      • cichosza Wrzesień 30, 2015 / 2:53 pm

        a więc Przerwa-Tetmajer 🙂

        Polubienie

      • avemi Wrzesień 30, 2015 / 7:22 pm

        ten jeden z ulubionych o burzliwym życiu 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s