niby przypadkiem…

DSC_1016

DSC_1021

DSC_1036
wkraczam
na Twoje
pole
błądzę…

niby przypadkiem
odnalazłam
ślad co
serce kole…

prawda leżała
nadal
po środku
jak wyspa.

Reklamy

28 myśli w temacie “niby przypadkiem…

    • avemi Październik 21, 2015 / 8:52 pm

      życzę powodzenia i że znajdziesz dla nas czas, okazuje się, że więzi wirtualne też istnieją :)))))))) ale to miłe bardzo.

      Polubienie

      • Odys syn Laertesa Październik 21, 2015 / 8:55 pm

        już się powiodło i znowu będę mógł pisać u siebie i u was… miłe jak wasze oczekiwanie 🙂

        Polubienie

      • avemi Październik 21, 2015 / 9:12 pm

        powiem, że chyba nie tylko się ja martwiłam… na szczęście, bo było mi strasznie głupio, że wymyśliłam tak mroczne historie 😦 no, ale wszystko się dobrze skończyło czyli nie skończyło, a więc zawsze z przyjemnością poczytam i posłucham mądrych rad. Mogę spać spokojnie 😉

        Polubienie

      • Odys syn Laertesa Październik 21, 2015 / 9:15 pm

        Mogłaś napisać i zapytać. To żadna tajemnica 🙂 Zresztą opisałem wszystko na stronie co i jak się dzieje. Miło mi że mogę się przyczynić do spokojnych snów 🙂

        Polubienie

      • avemi Październik 22, 2015 / 8:09 am

        tak, tak – mój sprzęt też troszkę zawodzi… 🙂

        Polubienie

      • avemi Październik 22, 2015 / 8:10 am

        no i nie zawsze myślę, że można tak kogoś prywatnie męczyć – co publiczne, to wspólne 😉

        Polubienie

      • Odys syn Laertesa Październik 22, 2015 / 8:58 am

        Rozumiem i doceniam takie zachowanie, bo sam nie lubię się narzucać. Dlatego też upubliczniłem co się dzieje żeby nie było krępującej ciszy 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • avemi Październik 22, 2015 / 10:02 am

        to chętnie pobuszuję… w polityce 🙂

        Polubienie

      • avemi Październik 23, 2015 / 6:27 am

        zapewne – patrząc na polemiki małych dzieci ;)))) cóż się dziwić dorosłym ;(

        Polubienie

      • Odys syn Laertesa Październik 23, 2015 / 1:58 pm

        To co robią dzieci (naśladując dorosłych – bo taka jest zależność 🙂 ) rzecz jasna inaczej się nazywa i jest bezpieczniejsze dla ludzkości 🙂 Obyśmy my „dorośli” mieli dojrzałość dzieci które ani armii nie wysyłają ani przymusu nie ubierają w „prawo powszechnie obowiązujące”. 🙂

        Polubienie

      • avemi Październik 23, 2015 / 2:02 pm

        słodkie maluch potrafią użyć szantażu na rodziców i rozpętać prawdziwe piekło, ale… nie na skalę światową 😉 zapewne mają duuuuuuużo słodyczy z rodziców.

        Polubienie

      • Odys syn Laertesa Październik 23, 2015 / 2:15 pm

        szantaż malucha to na szczęście nie jest dywizja pancerna i można mu stawić szybki i stanowczy opór ucząc przy tym na przyszłość dobrego zachowania (i moresu)… Z dorosłymi natomiast bez klatki się nie obejdzie 🙂

        Polubienie

      • avemi Październik 23, 2015 / 2:17 pm

        🙂 doświadczony… i mądry:) takich Polaków więcej potrzeba!

        Polubienie

      • Odys syn Laertesa Październik 23, 2015 / 2:19 pm

        Wszystko w swoim czasie… Najpierw muszą przyjść konsekwencje nieodpowiedzialności, inaczej nie będzie zastanowienia a po nim nawrócenia.

        Polubienie

      • avemi Październik 23, 2015 / 2:24 pm

        a zanim się starzy obejrzą młodzi już wojnę rozpętają…

        Polubienie

      • avemi Październik 23, 2015 / 2:28 pm

        nie prorokuj… proroków nie lubią…

        Polubienie

      • Odys syn Laertesa Październik 23, 2015 / 2:30 pm

        To żadne proroctwo… To czysta konsekwencja… Nie boję się 🙂 Jestem gotowy

        Polubienie

      • avemi Październik 23, 2015 / 2:46 pm

        a ja się boję, na wojnę nie można być gotowym – nawet jeśli jest się mądrym…

        Polubienie

      • Odys syn Laertesa Październik 23, 2015 / 2:48 pm

        można, i nie mówię tu o zabunkrowaniu się czy innych fizycznych niedogodnościach 🙂 Damy radę!

        Polubione przez 1 osoba

      • avemi Październik 23, 2015 / 2:51 pm

        wierzę, bo chcę w to wierzyć 🙂

        Polubione przez 1 osoba

    • avemi Październik 22, 2015 / 8:08 am

      wyspa raczej choć tajemnicza – to w jednym miejscu:), a z żeglarzami to… utrapienia;) znikają, napędzają strachu…

      Polubienie

      • Odys syn Laertesa Październik 22, 2015 / 9:00 am

        A wyspy to nie? I co z tego że „stoją w miejscu”… Wabią na mielizny i rafy że potem ciężko odpłynąć 🙂 (albo utopić się można). No i wybacz ale jak żeglarz odpłynie to i po strachu już 😀 Miłego dnia avemi. Pozdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s