Biżuteria z lodu

Pół ćma - Pół sen

Wyciągam ręce do zimnej ściany, jakbym szukała w niej schronienia. Opieram się bezsenności.

Działam jej na przekór. Powoli doznaję emocjonalnej hipotermii. Usypiam się chłodem.

Chcę przejść już przez wszystkie pryzmaty i powierzchnie. Zamknąć zmysły i widzieć tylko czerwone wykwity, koralowych raf wyobraźni.

Tango trwa, nie daje mi spokoju. Nie chce odpuścić, bo tęskni.

Podrzuca mi pomysły i przyjaciół, a raczej pomysły na przyjaciół. Ludzi, których nigdy nie poznałam. Przywodzi ich do mnie i otwiera mnie na możliwości. Wciąga mnie w emocjonalny trójkąt z dwoma mężczyznami, którzy nie mają o mnie pojęcia. Wprowadza mi w głowę ich słowa. Tkwię z poetami w trójkącie.

Dawno ze mną nie tańczyła. Szuka problemu w sobie, więc zmienia swoją postać.

Aż chce się powiedzieć, daj spokój przecież Cię kocham, ale nie teraz, nie dziś, nie w tej chwili.

Bo w tej chwili nie ma nic pięknego, nie chcę jej pamiętać. To nie to samo co…

View original post 115 słów więcej

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s