Still got hope.

My blog, my reality...

Wyrażania siebie w sposób liryczny ciąg dalszy… Tym razem po polsku, trochę mocniej.

Przeciągnięty riff, agresywna stopa i wyraźny bas w tle. Potem wokal, surowy, rockowy… i jeszcze jeden szczegół – obój, świetnie wpasowujący się w kompozycję. I tekst…

„Chciałbym wierzyć, że kiedyś znajdzie mnie…
Dobra chwila, która wskaże mój prawdziwy cel…
poda mi swą dłoń i zaprowadzi mnie…
łatwą drogą poprzez cienie, poprzez ludzki gniew…

Tam już będę ja…
Pokaże swą twarz…
Prawdziwy ja…

I znowu łudzę się…
Czekam na ten dzień…
To jeszcze nie koniec…
Ja to wiem…
Za mało mówię słów…
Które mają sens…
Zapijam w sobie gniew…
Tracąc wiarę, że…
Kiedyś coś zmieni…
Także mnie…
Tak mało słyszę słów…
Które mają sens…

Ciągle walczę i wciąż przegrywam ja…
W walce z samym sobą nie mam przecież żadnych szans…
Coraz więcej łez, ginie pośród mgły…
Jak poskarżyć się przed sobą, że już nie mam sił…
Ciągle w…

View original post 64 słowa więcej

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s