Crooked kind.

My blog, my reality...

Dziś z większą dozą autorefleksji. Czyli o tym czemu to upadki uczą nas żyć.

Tak bardzo ich unikamy, wstydzimy się do nich przyznać i za wszelką cenę staramy się wymazać je z pamięci – nasze porażki. Te mniejsze i większe, wstydliwe lub bolesne – zawsze stają się ciężarem, którego chcemy pozbyć się jak najszybciej, próbując wyprzeć przykre wspomnienia… Moim zdaniem jest to największy błąd jaki możemy w tym wypadku popełnić.

Bo czym staje się taki ‚upadek’ jeżeli nie wyciągniemy z niego właściwych wniosków? Kim Ty się stajesz, jeżeli nie dopuszczasz do swojej głowy możliwości, że wina była również po Twojej stronie?

Spotykam potem osoby ‚nieustannie’ krzywdzone, przez rodzinę, bliskich, szefa w pracy, a nawet przez nasze państwo. Niestety jeżeli taki osobnik jest już mocno ukształtowany w takiej filozofii swojego bytu, nie wytłumaczysz mu, że jest w wielkim błędzie. Nie istnieje ‚prawda nadrzędna’ to ludzie ustalają czyja decyzja jest ważniejsza. Ale…

View original post 127 słów więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s