Moments with seaweed

img_0817img_0813
Nieznośne seaweed, wszędzie go pełno na plaży,chyba że znajdziemy się na takich, które czyszczą. Jednak moja fascynacja trwa. Brunatne, wysuszone przez słońce i kłujące stopy. Zawsze staram się omijać i rostawić leżak pomiędzy wyrzuconymi przez ocean wędrującymi wyspami. Dojście do brzegu czasem przypomina mi gry na Xbox, gdzie trzeba pokonywać przeszkody, żeby wygrać misję. Gdy pokonam pierwszą pojawia się następna kępka. Tym razem przyjrzałam się bliżej z intensywnością amatorskiego badacza. Wzbudziłam zainteresowanie kilku przechodzących zbieraczy muszli, którzy myśleli, że jestem szczęściarą, przed którą płynie piękna ryba. A przedemną pływały krzaczki seaweed. Spokojnie unosiły się na fali, błyszczały w promieniach słońca jak klejnoty. Falujące wachlarze i sznurki, które odsuwam ale one wciąż wracają jak miłość. Przypływ i odpływ i moje myśli wczepione w seaweed, w ich pecherzyki powietrza dzięki którym nie toną.

Kończę z refleksją, że nie jest za późno by dostrzec piękno pływającego seaweed.


autor: greenlifenow
photography: greenlifenow 

Advertisements

One thought on “Moments with seaweed

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s