powroty…

gdy świt
dotykiem wiatru
mnie budzi…
łza pieszczotą
zmarszczki łagodzi…
odwracam twarz
do słońca
by uśmiech mieć
dla ludzi…
trwam w tej miłości
która była motylem
ona nie ma końca…

Reklamy

2 thoughts on “powroty…

  1. greenlifenow Maj 28, 2017 / 12:04 am

    skrzydla motyla niosa milosc
    choc juz go nie ma i nie powroci
    piekny lekki latajacy kwiat
    za nim biegniesz prawie w przepasc
    zostajesz a on umiera
    po 14-stu dniach
    przypominaja sie sciezki
    zapach powietrza z jego krainy
    i moze lzy
    napewno lzy
    ktore zniknely
    gdy nadlecial
    caly jak namalowany
    animowany
    i choc nie widzisz jak sie usmiechal
    i puszczal oczko
    to sie usmiechal
    i cie uszczesliwil

    Polubione przez 1 osoba

  2. avemi Maj 30, 2017 / 6:03 am

    W uśmiechu chwili sens
    Z motylem lot to sen
    Ocean ma wody bezmiar
    Na bagnach szuwary i kłody

    Biegniemy z życiem za rekę
    Chwytamy czas w siatkę na motyle
    On się wymyka odlicza nam chwile
    Zakladam szal spoglądam w dal…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s