W samotni…

Widziałam kiedyś smutne oczy

I uśmiechniętą twarz…

A żart urokiem swym roztoczył

Przedziwny ciepły blask…

 

We łzach i w śmiechu

Najszczersza siła …

O życie wielka gra

Kto walki swej nigdy nie stoczył

Wciąż w niepewnosci trwa…

 

Mój czas na odpoczynek pierwszy

A droga wije się we mgłach

Gdy oczy w niczym nie pomogą

Gdzie szczęścia szukać mam?

Reklamy

Gdzieś jesteś…

Wdarłeś się w życie wiatrem

Choć dotykiem oddechu tylko…

W marzeniach zamieszkałeś długo

Choć złudzenie trwało chwilkę…

W tęsknocie jest stła uczucia

W sercu spokój odpoczywa…

Czy spotkamy się w tym życiu?

Czasem nie… Tak bywa…

Kto nie odnajdzie swej połowy

Ten przegrywa…

 

The last Hope

WORDS IN THE LIGHT

Taciturn poplars close ranks.
They do not fear November.

I try to fill in the blanks.
Will the dawn remember?

But the sky has cried enough,
flowers have fallen into a deep sleep.

Winter Soldiers know their stuff.
The last Hope is a secret to keep.

© Frédéric Georges Martin

~

Peupliers au petit matin © 2017 – F.G.M.

View original post

Otwarte drzwi…

W dłoni wiatr a w oczach deszcz..

Lecz w twarzy słońce gości…

Osamotniony nie samotny

W sercu ma wiele Miłości…

 

Przemierzasz świat…próbujesz go

Spotykasz wielu ludzi…

I w jednej chwili wchodzisz gdzieś

Gdzie nigdy się nie nudzisz…

 

Miłość nie zamyka się w samotności…

 

 

dla nieobecnych poetów…

 

tak cudnie się Was czytało,

że szkoda było wchodzić w dialog…

Z Jej wierszy zapach róży

Jego tęsknota falą z podroży…

Czy  popłyniecie mleczną drogą

gdzie Miłość celem jest podróży?

Spleciecie swoje wiersze w ogrodzie

gdzie słowo płatkiem róży?