na fali…

na powierzchni… błyszczysz
czarujesz…
szukasz wrażeń…na fali
kombinujesz…
statki rodzin…zatapiasz
żartujesz…
na oceanie…życia
dryfujesz…

Reklamy

W lesie

W świetle co rozjaśnia dzień
po tygodniu deszczy
co zamienia zieleń liści
w magiczne oddcienie
twoje słowa płyną w oceanie
za lasem szmargdawym
słyszę jak jedziesz rowerem
gdy przykładam muszlę do ucha
słyszę oddech z głębin
z ponad chmur
wyłaniają się cienkie brzozy
na mej drodze i otaczają ciebie
i wciąż prosto stoją
jakby nigdy nic się nie stało …

autor: greenlifenow
photo: greenlifenow 


#Joydivision #newdawnfades


między nami… święta i kolejny rok…

dsc_0574

Z deszczem płynęły
Po szybach…
Miedzy płatkami róż
Znalazłam w ogrodzie …
W złotych liściach
Leżały na drodze…
Miedzy płatkami śniegu
Na leśnej polanie…
I w szafie zamknięte
Na drugie śniadanie…
Ocean je wyrzucił
Razem z muszelkami…
Leżały na hamaku
I onieśmielały…
Z gór spadały
Lawiną zachwytów…
Z trunkami się śmiały
Nim trunki wypito…

Cały rok z nami w wierszach
Zdjęciach i piosence…
Więc nie narzekajmy
Niech bawią nas więcej!
A życzenia płyną
Ze uśmiechem codziennym 🙂

Moments with seaweed

img_0817img_0813
Nieznośne seaweed, wszędzie go pełno na plaży,chyba że znajdziemy się na takich, które czyszczą. Jednak moja fascynacja trwa. Brunatne, wysuszone przez słońce i kłujące stopy. Zawsze staram się omijać i rostawić leżak pomiędzy wyrzuconymi przez ocean wędrującymi wyspami. Dojście do brzegu czasem przypomina mi gry na Xbox, gdzie trzeba pokonywać przeszkody, żeby wygrać misję. Gdy pokonam pierwszą pojawia się następna kępka. Tym razem przyjrzałam się bliżej z intensywnością amatorskiego badacza. Wzbudziłam zainteresowanie kilku przechodzących zbieraczy muszli, którzy myśleli, że jestem szczęściarą, przed którą płynie piękna ryba. A przedemną pływały krzaczki seaweed. Spokojnie unosiły się na fali, błyszczały w promieniach słońca jak klejnoty. Falujące wachlarze i sznurki, które odsuwam ale one wciąż wracają jak miłość. Przypływ i odpływ i moje myśli wczepione w seaweed, w ich pecherzyki powietrza dzięki którym nie toną.

Kończę z refleksją, że nie jest za późno by dostrzec piękno pływającego seaweed.


autor: greenlifenow
photography: greenlifenow 

Muszle i my 

Tytuł wiersza mówi sam za siebie. Popisałyśmy sobie o muszlach 🌞🌊🐚🐚

Avemi ponieważ emotikonu mewy nie było chwilowo jesteś Purple baby ocotopus 🐙


Wiem że zawsze znajdę
muszlę na plaży
przyłożę do ucha
bo jak muszli nie posłuchać ?

Obracam muszlę w palcach
po spirali zjeżdżam
nic mi więcej nie potrzeba
autor: greenlifenow 🐳

Gdzie stopa brzeg rani
piach w wodę wciska
do rąk twych wpada
muszla złocista …

Chodząc na plaży
złocistą muszlę
na piasku spotykam
fala napływa
muszelka mi umyka
autor: avemi 🐙

Do siebie


Zatrzymam muszlę dla siebie
bo przypomina mi ciebie
i tą co kiedyś mi podarowałeś
ja prosiłam a ty obiecałeś

zatrzymałam się w czasie
w oceanie i nie widzę brzegu
a gdy piszę na piasku wszystko znika
oprócz twojej twarzy

nie wiem jak dopłynąć do przystani
choć próbowałam setki razy
stąpać po ziemi i zostać
tu gdzie byłoby najlepiej

autor: greenlifenow 
photoart: greenlifenow