o świcie…świat jest…

wyjdź przywitać dzień
nim słońce wstanie
szukaj mgieł…
gdy oświetli drzew korony
to jeszcze zbieraj
rosy plony…
na drzewach kolie
w trawach diamenty
zaczarowany a nie zaklęty…

zostały słowa…

delikatne strun drganie
jak szept ciche
niechciane…

zostały słowa…

w porywach miłosnych
nie tylko na papierze
zapisane…

zostały…

narysowane
namalowane
niewypowiedziane…

rys. okno, drzewo, słońce

… całym życiem

nie miałam racji
Ty też nie miałeś
choć oboje pragnęliśmy…

nie widziałam – czułam
nie czułeś – wiedziałeś
jesteś…

zderzenie z rzeczywistością
życie za śmierć
prawda czy zabawa?

nie ma dnia bez Miłości.

te…

nadzwyczajne już za nami
nieznane jeszcze przed
nie chcę żyć wspomnieniami
choć ciągle wciskają się

nie szukam starych dróg
wciąż otwierają się ciekawe
jednej łzy w rosie nie znajdę
czuję gdy płynie spod rzęs…

W lesie

img_2834

W świetle co rozjaśnia dzień
po tygodniu deszczy
co zamienia zieleń liści
w magiczne oddcienie
twoje słowa płyną w oceanie
za lasem szmargdawym
słyszę jak jedziesz rowerem
gdy przykładam muszlę do ucha
słyszę oddech z głębin
z ponad chmur
wyłaniają się cienkie brzozy
na mej drodze i otaczają ciebie
i wciąż prosto stoją
jakby nigdy nic się nie stało …

autor: greenlifenow
photo: greenlifenow 


#Joydivision #newdawnfades


gdy spotykasz… samotność

nikt nie jest taki sam… zauważ
nim otaczając mgłą… zaczniesz zniewalać
skrzywdzisz kolejną… i zastygnie twarz
gdy samotność będzie snuć się rzeka…
unosić marzenia na falach…
w ciemności światło zapala… ktoś
kto serce swe zmył łzą… i tajemnicą zamknął
uśmiecha się samotny… w czterech ścianach
choć błysk szczęścia zgasł…ma promyk w oku
jest w innym samotnym domu…

zapachniało deszczem…

zerwał się wiatr

zasłonił horyzont

pyłu ściana

burza zabrała świat

zostałam sama…

w grzmotach błyskawic

podmuch się wdarł

i zapachniało deszczem

by znaleźć kwiat

mam trochę czasu jeszcze…