dla nieobecnych poetów…

 

tak cudnie się Was czytało,

że szkoda było wchodzić w dialog…

Z Jej wierszy zapach róży

Jego tęsknota falą z podroży…

Czy  popłyniecie mleczną drogą

gdzie Miłość celem jest podróży?

Spleciecie swoje wiersze w ogrodzie

gdzie słowo płatkiem róży?

 

 

 

zostały słowa…

delikatne strun drganie
jak szept ciche
niechciane…

zostały słowa…

w porywach miłosnych
nie tylko na papierze
zapisane…

zostały…

narysowane
namalowane
niewypowiedziane…

rys. okno, drzewo, słońce

… całym życiem

nie miałam racji
Ty też nie miałeś
choć oboje pragnęliśmy…

nie widziałam – czułam
nie czułeś – wiedziałeś
jesteś…

zderzenie z rzeczywistością
życie za śmierć
prawda czy zabawa?

nie ma dnia bez Miłości.

te…

nadzwyczajne już za nami
nieznane jeszcze przed
nie chcę żyć wspomnieniami
choć ciągle wciskają się

nie szukam starych dróg
wciąż otwierają się ciekawe
jednej łzy w rosie nie znajdę
czuję gdy płynie spod rzęs…

gdy spotykasz… tęsknotę

gdy spotkasz się z tęsknotą
co wyrwie z duszy muzykę
akceptuj stan powoli
pozwól niech z wiatrem gna…

jeśli zamieszka w Tobie
zniewoli Cię – zamknie świat…

gdy Cię owładnie nostalgia
i nie opuszcza żal
maluj jej, pisz wiersze, graj
sztuką świat wzbogacaj…

gdy spotykasz… samotność

nikt nie jest taki sam… zauważ
nim otaczając mgłą… zaczniesz zniewalać
skrzywdzisz kolejną… i zastygnie twarz
gdy samotność będzie snuć się rzeka…
unosić marzenia na falach…
w ciemności światło zapala… ktoś
kto serce swe zmył łzą… i tajemnicą zamknął
uśmiecha się samotny… w czterech ścianach
choć błysk szczęścia zgasł…ma promyk w oku
jest w innym samotnym domu…