Gdzieś jesteś…

Wdarłeś się w życie wiatrem

Choć dotykiem oddechu tylko…

W marzeniach zamieszkałeś długo

Choć złudzenie trwało chwilkę…

W tęsknocie jest stła uczucia

W sercu spokój odpoczywa…

Czy spotkamy się w tym życiu?

Czasem nie… Tak bywa…

Kto nie odnajdzie swej połowy

Ten przegrywa…

 

Reklamy

The last Hope

WORDS IN THE LIGHT

Taciturn poplars close ranks.
They do not fear November.

I try to fill in the blanks.
Will the dawn remember?

But the sky has cried enough,
flowers have fallen into a deep sleep.

Winter Soldiers know their stuff.
The last Hope is a secret to keep.

© Frédéric Georges Martin

~

Peupliers au petit matin © 2017 – F.G.M.

View original post

Odcienie bieli


Zielonkawo a biało
jak w przelocie motyla
gdy patrzę pod słońce
gdy nie wiem o czym pisać
a bardzo chcę pisać
tak bardzo że wyobrażam sobie
że stoję na szczycie Machu Pichu
i że spadnę jeśli nic nie skreślę
że mam tylko kilka sekund
żeby zacząć i żeby wyglądać
w miarę normalnie a nie jak Einstein
na słynnym zdjęciu
piszę kwiecistą teorię względności
pomiędzy odcieniami bieli i spadaniem
trwaniem i grawitacją myśli gdzie
geometryczne kulki nie spadają
że nigdy nie widzę jak się otwierają
że nie mogę ich policzyć a strasznie chcę
wiedzieć ile ich jest
ile zakwitnie gdy powrócę
bo dobrze się chodzi po ziemi
nawet gdy nie pojmujesz wszystkich teorii i anty teorii
gdy konwalia to nie konwalia

autor: greenlifenow
photo: greenlifenow 

Słyszały drzewa

    moje kroki radosne
moje myśli w szkatule zamknięte
w wir rzeki porwane
niewidoczne ptaki
tak śpiewają, nigdy cicho
gdy się zbliżają
powietrze drży
kruszy się we mnie coś
lub budzi i reperuje
odnajduje straszne wspomnienia
i niepewność na samotnej ścieżce

Transplanty


Na białej korze znaki czasu
kształty zlane w białe jeziora
gdzie można pisać albo śpiewać
stojąc na brzegu
gdzie paprocie uczą się rosnąć odmienne
transplanty jak ludzie
po świecie rozrzuceni
miękkością mchu wabieni
gdyby ich łzy miały kolor
świat pogrążyłby się w zieleni

Otwarte drzwi…

W dłoni wiatr a w oczach deszcz..

Lecz w twarzy słońce gości…

Osamotniony nie samotny

W sercu ma wiele Miłości…

 

Przemierzasz świat…próbujesz go

Spotykasz wielu ludzi…

I w jednej chwili wchodzisz gdzieś

Gdzie nigdy się nie nudzisz…

 

Miłość nie zamyka się w samotności…