Z chłodem…

Z najwiekszym chłodem
mego wzroku
Z obojętnością ciała
Zakreślam w głowie
Twój niepokój
Że nie chcę…
Cociaż chciałam.

Zamykam smutek
W swoich oczach
Tak doskonale niema
Uciekam w niespełnionym
świecie…
W odległe swe marzenia.

Reklamy

Dobry Pasterz, czyli własność doskonała z perspektywy miłości

Łódź Odysa

Kiedyś byłem świadkiem interesującego wydarzenia. Przechodziłem uniwersyteckim korytarzem podczas przerwy między zajęciami. Przed jedną z sal wykładowych stała grupa studentów. Czekając na kolejny wykład, studenci opowiadali sobie głośno dowcipy i wygłupiali się. W pewnym momencie jeden z nich został popchnięty i upadł na torbę z notebookiem,która leżała na ławce. Upadek ten wywołał salwę śmiechu u kolegów. Student szybko się podniósł. Uniósł niewinnie do góry ręce i powiedział: „Przepraszam, ale to nie moja wina”. Prawdopodobnie myślał, że upadł na komputer któregoś ze swoich kolegów. Szybko jednak zorientował się, że to był jego własny laptop. Upadł na kolana przed ławką. Wyciągnął pośpiesznie notebooka z torby. Włączył go nerwowo i jak wmurowany wpatrywał się przez dłuższą chwilę w monitor. Po chwili odetchnął głęboko, z ulgą: „Chwała Panu! Działa”.

Szczególna więź

To wydarzenie z codziennego życia pokazuje, że w zupełnie inny sposób podchodzimy do rzeczy, które są naszą własnością. Jezus zręcznie zauważa ten…

View original post 596 słów więcej

Syreny wołają siebie


Te głosy niby wiatru
niby z głębin
co odbijają się w spiralach
muszlanych
slyszę i już się nie smucę
ale jeszcze się nie cieszę
jeszcze cię nie widzę
waleczna syrenko i siostro
czy wypłyniesz zagadasz
zanim odejdę ?
chcę cię zobaczyć
dotknąć mokrej twarzy
Istniejesz poza mym zasięgiem
poza mym powietrzem
w otchłani zadomowiona
przez delfiny przytulona
w blasku księżyca wolna

greenlifenow

jak…

ludzie jak rozsypane ziarenka
zagnane wiatrem na plażę
bałwany falami splątane
zimnym deszczem opamiętane
tak zbite w ląd…

babki piaskowe 
zlepione na krótko 
a jednak zjednoczone 
ziarenka dopóki morze 
nie rozprawi się z kruchością 

stały forty z wieżami 
a ptaki się myliły 
i niżej latały 
dorośli byli w raju 
oko w oko z mewami

Pierwsza zwrotka – avemi
druga i trzecia – greenlifenow