dla nieobecnych poetów…

 

tak cudnie się Was czytało,

że szkoda było wchodzić w dialog…

Z Jej wierszy zapach róży

Jego tęsknota falą z podroży…

Czy  popłyniecie mleczną drogą

gdzie Miłość celem jest podróży?

Spleciecie swoje wiersze w ogrodzie

gdzie słowo płatkiem róży?

 

 

 

o świcie…świat jest…

wyjdź przywitać dzień
nim słońce wstanie
szukaj mgieł…
gdy oświetli drzew korony
to jeszcze zbieraj
rosy plony…
na drzewach kolie
w trawach diamenty
zaczarowany a nie zaklęty…

zostały słowa…

delikatne strun drganie
jak szept ciche
niechciane…

zostały słowa…

w porywach miłosnych
nie tylko na papierze
zapisane…

zostały…

narysowane
namalowane
niewypowiedziane…

rys. okno, drzewo, słońce

… całym życiem

nie miałam racji
Ty też nie miałeś
choć oboje pragnęliśmy…

nie widziałam – czułam
nie czułeś – wiedziałeś
jesteś…

zderzenie z rzeczywistością
życie za śmierć
prawda czy zabawa?

nie ma dnia bez Miłości.